Wiosna 2022
Wojna...
Tegoroczna
wiosna...
Tegoroczna
wiosna jest trudna. Trudno mi się nią cieszyć, kiedy tak blisko... Tak
bezsensownie... Ludzie giną albo tracą wszystko, co tworzyli latami...
Ale muszę
się nią cieszyć, bo zwariuję. I doceniam ją... Tym bardziej.
A
tegoroczna wiosna to...
To jeżdżenie na rowerze po pracy na działkę i przywożenie w koszyku, po kolei, przebiśniegów,
krokusów, tulipanów, żonkili, hiacyntów, niezapominajek.
A bywało tej wiosny i tak...
To
wielkanocne spacery po lasach i nad Bugiem.
Ja pomalowałam jajka. Takie prawdziwe. Ugotowane.
Karol... Zrobił jajko betonowe. Tak. I żeby tylko jedno! Będzie mała reklama, bo...
Inne Jego betonowe dzieła można podziwiać w Internatach.
https://www.instagram.com/konkret.craft/
To weekend w
Krakowie i na Łysej Górze z Mamą.
To te konwalie i bzy, które zdążyły zakwitnąć przed moim wyjazdem na szkolne wycieczki, a których było stanowczo za mało... i nie zdążyłam się nimi nacieszyć.
.jpg)




.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)



.jpg)









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz