Lipiec 2019
Migawki z Andaluzji
Zachwycająco romantycznej!
Białe wioski Andaluzji
Wszystko jest zawieszone, jakby czas na chwilę się
zatrzymał. Nawet konie i kozy zastygły w bezruchu. Jakby to rozpalone słońcem
popołudnie wśród szerokich, porośniętych słonecznikami wzgórz, porozcinanych
ukwieconymi na różowo wąwozami, usianych białymi miasteczkami i zwieńczonych
postrzępionymi skałami na tle nieba tak błękitnego, że aż boli i nad
jeziorem o tafli gładkiej jak lustro, miało się nigdy nie skończyć...
Ostatnio mówiłam i pisałam głównie z ironią, czasem z
dowcipem lub goryczą. Lubię pisać. Pisząc porządkuje sobie świat, przelewam na
papier rozbiegane myśli, utrwalam ulotne chwile, przekuwam je na nieśmiertelne
wspomnienia... A to rozpalone słońcem, ciche, nieruchome, zawieszone poza
czasem popołudnie w Andaluzji przypomniało mi, że nie tak lubię pisać
najbardziej. Najbardziej lubię pisać z pasją i zachwytem...
Jesienią
Andaluzja urzekła mnie chyba bardziej niż latem. Może dlatego, że andaluzyjska
jesień ma w sobie ciepło, słońce, zieleń i kwiaty, czyli wszystko to, czego
brakuje w jesieni polskiej... Ale lato też jest tu piękne. Chwilami i miejscami
zaskakująco chłodne, mgliste, pochmurne, nawet deszczowe. Kontynentalna, rozpalona
słońcem Sewilla była wiecznie gorąca, podobnie jak Kordoba. Nieskazitelnie
błękitne niebo wieńczyło też Rondę i małe wioski w Serranía de Ronda, jednak
tam, w otoczeniu jurajskich skał i kwitnących słoneczników panował przyjemny
chłód. Natomiast Kadyks, Huelva i Gibraltar zaskoczyły mnie siłą oceanicznych
wpływów. Kadyks i Gibraltar były pochmurne, lekko nawet ponure, z pojedynczymi
kroplami deszczu, Huelva cudownie słoneczna, ale chłodna silną i zimną
bryzą...
Kadyks to wieże, wapień i ocean. Wieża kościoła i Torra Tavira z camerą obscurą, z których
rozciąga się panorama miasta i widok na nieskończony ocean... I raj dla
geomorfolożki. Kościół cały z wapieni muszlowych i wybrzeże całe z
organodetrytycznych wapieni porośniętych zieleniejącymi jak szmaragdy algami i
poprzetykanych muszlami ostryg.
Kordoba to Mezquita.
Las kolumn i arabeski, z którymi mogą równać się tylko te w grenadyjskiej
Alhambrze. Meczet i katedra na raz. Katera w meczecie. Ale też pozostałości z
czasów rzymskich, piękny most, mury miejskie i ukwiecone patia. Kordoba
smakuje salmorejo (zagęszczonym gazpacho) i berenjenas con miel (bakłażanami ze słodkim
sosem na bazie melasy). Miasteczko nie jest duże, więc zawędrowaliśmy nawet do
Muzeum Sztuki Współczesnej, które jest miejscem bardzo psychodelicznym. „Oliwka
Pokoju” przed wejściem to taki przyjemniejszy akcent...
Gibraltar dla
mnie to przede wszystkim Skała. A z niej – widoki na Afrykę. A w niej – olbrzymią
krasowa jaskinia. A na niej – przyjaźnie usposobione Makaki. Chociaż działa i wydrążone
w miękkiej skale tunele, tworzące z niej naturalną fortecę, też są interesujące.
Ronda to wąwóz i
most. Niesamowity spokój otaczających miasteczko gór kontrastuje ze straszną
przeszłością. Podczas
wojny domowej z tutejszego mostu zrzucono pięć tysięcy osób. Ten most, to
miasteczko, te góry... To jest właśnie to, co oczami wyobraźni widziałam
czytając „Komu bije dzwon” Hemingwaya, który zresztą podobno też tu
był, też się zachwycił i tu się zainspirował.
Huelva i Punta
Umbria to szmer oceanu, błękit nieba, chłodna bryza, gorący piasek, wielkie
muszle, oceaniczne pływy, taniec na plaży...
Sewilla... Sewilla
to bogactwo. To rozrzeźbiona katedra, egzotyczne ogrody Alcazaru i te
wokół Plaza de Espania, Generalne Archiwum Indii, Królewska Fabryka Cygar, to
styl mudejar, arabeski, kolorowe płytki, fontanny, platany, palmy, papugi, drzewka
pomarańczowe, powiew orientu, ciekawość świata, wielkie odkrycia, tańczone na
ulicach flamenco i tango argentyńskie, rozlewający się leniwie Gwadalkiwir, ale
też mało znane, a mające pewien szczegóły urok tereny po expo 1992.
Sewilla skradła moje serce jesienią i ponownie urzekła latem!
Chwile przed wakacjami
Niemal równie piękne letnie chwile
Naprawdę równie piękne (choć inne) letnie chwile
Niemal równie piękne letnie chwile
Naprawdę równie piękne (choć inne) letnie chwile














































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz