piątek, 26 lipca 2019

Smutność wiosny


Wiosna 2019
Smętne oblicza wiosny
Straszne oblicza ludzi

Wiosną zaczyna się strajk nauczycieli. I to jest smutne. Nie będę tutaj pisać, co na ten temat myślę i czuję. Ci, którzy mnie znają, doskonale to wiedzą. Ci, którzy mnie nie znają, mogą sobie tutaj poczytać o mnie i mojej pracy i sami wyciągnąć wnioski, jeśli zechcą.

Wiosną zaczynają się też egzaminy. I to też jest smutne. Do końca roku zostało bardzo niewiele normalnych lekcji. Czekają nas przecież egzaminy ósmoklasistów i gimnazjalne, przerwa wielkanocna i majówka, matury, wycieczki klasowe i wyjazdy zagraniczne... I tortury. Dla uczniów – wiadomo, stres. Dla ósmoklasistów i gimnazjalistów podwójny, co wywołuje we mnie całą gamę emocji, od współczucia począwszy, poprzez rozżalenie i frustrację, na wściekłości skończywszy. Ale dla nauczycieli egzaminy to też nic przyjemnego. Człowiek jest wykończony i ma masę rzeczy do zrobienia... I nie może robić nic. No, poza siedzeniem i patrzeniem. Spać, rzecz jasna, nie może. Pisać, czytać, rysować – nie może. Myśleć, na szczęście, jeszcze może. 

Wiosna to też początek rozmów o przyszłym roku szkolnym. I to również jest smutne. Sam fakt, że w ogóle trzeba to wszystko ustalać i układać na nowo. Ile klas, ilu uczniów, jak to wszystko pogodzić w planie lekcji...

Wiosną dowiaduję się też, że jest w najbliższym otoczeniu osoba, której ufałam, którą znam od dłuższego czasu i o której myślałam, że mogę na niej polegać. A tymczasem ten ktoś działa za moimi plecami na moją szkodę. Ja to właściwie jestem naiwna jak dziecko. Wierzę, że ludzie w większości są dobrzy i nie mają złych intencji. Był to więc dla mnie cios w plecy, chociaż też doskonała lekcja życia...

Ale to smutne.



 



Mimo wszystko były piękne chwile,



 
na przykład majówka – cała w bzach

 
oraz takie piękne kwiaty od Maturzystów i listy dla Maturzystów.

„Jak będę bardzo bogata, to wykupie bilet dla siebie i dla Pani i będziemy zwiedzać świat,
Pani będzie o nim pięknie opowiadać, a ja się będę pięknie zachwycać ❤️ to umiem doskonale!”

I takie słowa (oraz wiele podobnych) od wspomnianych Maturzystów
to też były piękne chwile tej wiosny.
Chociaż nadal trochę smutne (bo trzeba się z Nimi pożegnać).

I bardzo wzruszające.



Trudna zima przed smutną wiosną
Obiecujące przedwiośnie
Przyjemniejsze oblicza wiosny



Itaka

Jeśli wyruszasz w podróż do Itaki,
Pragnij tego, by długie było wędrowanie,
Pełne przygód, pełne doświadczeń.
Lajstrygonów, Cyklopów, gniewnego Posejdona
Nie obawiaj się. Nic takiego
Na twojej drodze nie stanie, jeśli myślą
Trwasz na wyżynach, jeśli tylko wyborne
Uczucia dotykają twego ducha i ciała.
Ani Lajstrygonów, ani Cyklopów,
Ani okrutnego Posejdona nie spotkasz,
Jeśli ich nie niesiesz w swojej duszy,
Jeśli własna twa dusza nie wznieci ich przed tobą.

Pragnij tego, by wędrowanie było długie:
Żebyś miał wiele takich poranków lata,
Kiedy, z jaką uciechą, z jakim rozradowaniem,
Będziesz podpływał do portów, nigdy przedtem nie widzianych;
Żebyś się zatrzymywał w handlowych stacjach Fenicjan
I kupował tam piękne rzeczy,
Masę perłową i koral, bursztyn i heban,
I najróżniejsze wyszukane olejki –
Ile ci się uda zmysłowych wonności znaleźć.
Trzeba też, byś egipskich miast odwiedził wiele,
Aby uczyć się i jeszcze się uczyć – od tych, co wiedzą.
Przez cały ten czas pamiętaj o Itace.
Przybycie do niej – twoim przeznaczeniem.
Ale bynajmniej nie śpiesz się w podróży.
Lepiej, by trwała ona wiele lat,
Abyś stary już był, gdy dobijesz do tej wyspy,
Bogaty we wszystko, co zyskałeś po drodze, nie oczekując wcale,
By ci dała bogactwo Itaka.

Itaka dała ci tę piękną podróż.
Bez Itaki nie wyruszyłbyś w drogę.
Niczego więcej już dać ci nie może.

A jeśli ją znajdujesz ubogą, Itaka cię nie oszukała.
Gdy się stałeś tak mądry, po tylu doświadczeniach,
Już zrozumiałeś, co znaczą Itaki.


Konstantinos Kawafis (tłumaczył Zygmunt Kubiak)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz